Wspólnota Nazaret przy parafii św. Józefa Oblubieńca w Zielonej Górze

Święty czas WIELKIEGO POSTU

„Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia” (2 Kor 6, 2b).

Teraz przyszedł czas upragniony przez Boga i upragniony pr_rekolekcjezez człowieka, choć może nie każdy człowiek to pragnienie sobie uświadamia. Jest to czas upragniony, bo jest to czas prawdziwego i owocnego nawrócenia, szansy powrotu do domu Ojca, czas naszego uświęcenia. To jest właśnie czas Wielkiego Postu, święty czas zbawienia.

Chrystus żywy dziś przechodzi przez ziemię i kieruje do nas pełne miłości słowa: Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem. Nie zwlekajmy więc i nie odkładajmy nawrócenia! Nie zmarnujmy wielkopostnego czasu łaski, w którym otula nas szczególna modlitwa Kościoła. Wejdźmy w ten święty czas wielkodusznie i z zapałem. Godzien jest tego Bóg, który tak nas ukochał! Odważnie i z entuzjazmem podejmijmy to, co nam Kościół proponuje. Nie zatrzymujmy się jednak na emocjach i uczuciach, lecz niech to będzie decyzja woli, potwierdzona wytrwałością.

 

CZAS WIELKOPOSTNEJ POKUTY

 

1. Czas odnowy, a nie smutku

Wielki Post jest czterdziestodniowym okresem przygotowania do Paschy. Jest pierwszym etapem najważniejszego cyklu liturgicznego w ciągu roku – cyklu paschalnego. Cały okres paschalny składa się z dwóch części: czterdziestnicy przedpaschalnej, czyli właśnie czterdziestu dni Wielkiego Postu, oraz uroczystego świętowania Wiel­kanocy, trwającego pięćdziesiąt dni.

Już samo określenie „Wielki Post” mówi o pokutnym charakterze tego okresu. Określenie to nie powinno jednak wzbudzać refleksji smutnych czy zniechęcających. Czas Wielkiego Postu jest wprawdzie dla nas okresem największego wysiłku duchowego, jednak jest zarazem czasem głębokiej radości. Dlaczego? ­Dlatego, że w chrześcijaństwie wysiłki pokutne opromienione są słońcem, któremu na imię miłość. Przez pokutę i umartwienie powracamy do Boga, który jest Miłością. Duchowa walka ze złem, którą w Wielkim Poście podejmujemy w sposób szczególny, ostatecz­nie uwieńczona jest paschalnym zwycięstwem Chry­stusa. Walcząc o dobro w nas samych przez szczerą pokutę i nawrócenie, świadomie zanurzamy się w tym Chrystusowym zwycięstwie, a to staje się źródłem na­szej najgłębszej radości. Pracowity czas wielkopost­nej pokuty można porównać do ciężkiej, mozolnej pracy rolnika, który najpierw w pocie czoła uprawia ziemię, lecz potem, w czasie żniw, cieszy się bogaty­mi plonami. A więc radość płynąca z pokuty jest ra­dością paschalną, czyli taką, do której zmierza się dro­gą krzyża. Ta zwycięska radość Kościoła jest jedną z najbardziej charakterystycznych cech okresu paschalnego.

 2. Trzy tematy wielkopostne

 W okresie Wielkiego Postu dominują trzy wątki treściowe: nawrócenie, chrzest i męka Pańska. Temat nawrócenia wybrzmiewa zwłaszcza w pierwszej czę­ści tego okresu. Wielki Post jest czasem nawrócenia przez prawdziwą i owocną pokutę. Na czym ona polega? Na umartwieniu ciała i żarliwej modlitwie oraz na czynach chrześcijańskiej miłości: jałmużnie, przebaczeniu i pojednaniu. Te wszystkie praktyki mają na celu jedno – odnowienie w nas postawy chrzcielnej, czyli odwrócenie się od zła i zwrócenie się całym sercem ku Bogu.

Wielkopostne nawrócenie jest powrotem do źródeł naszej chrześcijańskiej tożsamości – do paschy – wkraczającej w życie wierzących w Chrystusa, czyli do chrztu świętego. Jest to główny temat drugiej części Wielkiego Postu. Specjalnie dobrane czytania w liturgii słowa tego okresu ukazują teologiczną głębię chrztu, przez co przygotowują katechumenów do przyjęcia tego sakramentu, wszystkich ochrzczonych zaś do prawdziwego i głębokiego odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych podczas liturgii Wigilii Paschalnej. W tę świętą Noc uroczyście i publicznie wypowiemy słowa: „Wyrzekam się!” (szatana) i „Wierzę!” (Chrystusowi).

Trzeci temat, który towarzyszy nam przez cały Wielki Post, to męka Pańska. Temat ten dominuje w liturgii zwłaszcza pod koniec „czterdziestnicy” wielkopostnej. Według tradycji intensywne przeżywanie męki Pańskiej związane jest z dworna ostatnimi tygodniami Wielkiego Postu. Zgodnie zaś z posoborową reformą liturgiczną akcent pasyjny położony jest szczególnie na ostatnim tygodniu, który nosi miano Wielkiego Tygodnia, a rozpoczyna się wraz z Niedzielą Palmową Męki Pańskiej. Jest to tak zwany „okres pasyjny”. Na czas ostatnich dwóch tygodni Wielkiego Postu, czyli na tradycyjny „czas męki Pańskiej”, w Polsce krzyże i obrazy są zasłaniane, co ma wyrażać naszą niegodność wobec świętości Boga, a także ma stanowić zachętę do głębszego wejścia w misterium męki i śmierci Pana. Znak zasłony okrywającej krzyż jest pozostałością tak zwanej „zasłony postnej”, którą w starożytności chrześcijańskiej, w okresie Wielkiego Postu rozciągano między ołtarzem a ludem na znak, że publiczni pokutnicy, którzy uczestniczą w Eucharystii, nie są godni oglądać ołtarza i tego, co się na nim dokonuje.

Okres Wielkiego Postu trwa do Wielkiego Czwartku włącznie. Wraz z Wielkoczwartkową Mszą Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna się Święte Triduum Paschalne.

3. Pokuta całego Kościoła

Czas Wielkiego Postu ukazuje nam doniosłą rolę całego Kościoła w podejmowaniu wysiłków pokutnych. Warto tu wspomnieć słowa Soboru Watykańskiego II, który podkreśla, że wielkopostna pokuta ma być nie tylko wewnętrzna i indywidualna, ale też zewnętrzna i zbiorowa (zob. KL 110). Wszyscy wierzący w Chrystusa stanowią jedną rodzinę dzieci Bożych i dlatego winni przeżywać swe wielkopostne przygotowanie do Paschy jako jedna wspólnota Chrystusowego Kościoła. Ważne jest bowiem, aby „całe ciało Kościoła i wszyscy wierni z osobna byli czyści od wszelkiej zmazy”, jak mówi św. Leon Wielki. Rola Kościoła w drodze grzesznika do Boga polega również na modlitewnym wspieraniu tych, którzy pragną przez czterdziestodniową pokutę oczyścić się z grzechu.

4. Symboliczna liczba czterdzieści

Zbawienie i uświęcenie dokonuje się w czasie. Na przestrzeni czasu przemieniamy się i z grzeszników stajemy się świętymi. Teologia czasu odgrywa wielką rolę w ciągu całego roku, jednak okres przygotowania do Paschy podkreśla znaczenie czasu w sposób szczególny. Symbolika czterdziestu dni wiąże się z teologią czasu, który jest czasem zbawienia. Liczba czterdzieści nawiązuje do pewnych wydarzeń zbawczych. Co ta liczba oznacza?

W świetle BibIii musimy powiedzieć, że liczba czterdzieści oznacza dość długi, bliżej nieokreślony okres czasu. Czterdzieści lat jest symbolem trwania jednego pokolenia ludzkiego. Jest to więc symbol całego aktywnego życia człowieka.

Bezpośrednio liczba czterdzieści dotyczy Chrystusowego przygotowania do życia publicznego zwieńczonego Paschą, poprzez czterdziestodniowy post na pustyni, nacechowany modlitwą, samotnością i walką z szatanem (zob. Mt 4, 1-11; Mk 1, 12-15; Łk 4, 1-13). Wiemy jednak, że Chrystus przez ten znak nawiązuje do wydarzeń mających miejsce w historii Izraela. Jakie to wydarzenia?

a)      czterdzieści lat wędrówki ludu wybranego przez pustynię (zob. Lb 14,34). Dla Izraelitów jest to czas doświadczenia, próby i oczyszczenia;

b)      czterdziestodniowe przebywanie Mojżesza na górze Synaj przed zawarciem przymierza z Bogiem (zob. Wj 24, 18; Pwt 9, 9) – jest to jeden z najbardziej charakterystycznych typów Chrystusowej i naszej czterdziestnicy wielkopostnej;

c)       czterdziestoletni pokój w czasach sędziów (zob. Sdz 3, 11. 30; 5, 31; 8, 28) – tu liczba czterdzieści związana jest z wyzwoleniem i zapanowaniem pokoju;

d)      rozprawa Dawida z Goliatem, który przez czterdzieści dni urąga ludowi Bożemu i trwoży go swą siłą. Okres czterdziestu dni cierpień ludu i znęcania się butnego Goliata kończy się zwycięstwem młodego pastuszka Dawida, który w imieniu Boga pokonuje wroga ludu Bożego (zob. 1 Sm 17,1-54; Syr 47,2-7);

e)      czterdzieści lat panowania wielkiego króla Dawida (2 Sm 5,4);

f)       czterdziestodniowa ucieczka proroka Eliasza na Bożą górę Horeb (górę przymierza) przed mściwą Izebel, żoną króla Achaba (zob. 1Krl 19,8);

g)      czterdziestodniowy okres pokuty głoszony mieszkańcom Niniwy przez Jonasza – tu „czterdziestnica” pokutna ukazana jest jako szansa ocalenia (zob. Jon 3,4n);

h)      czterdziestodniowy potop oczyszczający grzeszną ziemię – symbol paschy i chrztu (zob. Rdz 7,4.12).

Stając na progu Wielkiego Postu, w Środę Popielcową usłyszymy wezwanie Pana: Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem (Jl 2, 12). Te słowa wzywające do nawrócenia będą powtarzane przez proroków i Kościół apostolski. Odpowiadajmy Panu już teraz – przez miłość coraz czystszą, coraz bardziej bezinteresowną. Przez Jego Serce zanośmy dziś do Boga Ojca naszą najlepszą wolę, że pragniemy przyłączyć się do Jezusowego czynu – do tej ofiary, która wciąż uobecnia się na ołtarzu.

Rozpoczynając Wielki Post pamiętajmy, że jest to czas szczególnej łaski i szansy, jaką daje nam Pan. Dlatego niech będzie to czas intensywnej, gorętszej modlitwy, a także czas głębszego pochylenia się nad Słowem Bożym. Jeszcze uważniej wsłuchujmy się w czytania mszalne i modlitwy Kościoła przeznaczone na ten okres liturgiczny. One bowiem wytyczają nam drogę wielkopostnych wysiłków ku nawróceniu.

 

POKUTNE CZYNY MIŁOŚCI

 

 1. Modlitwa – wyraz miłości do Boga

Pierwszy czyn to modlitwa. Modlitwa, która jest przebywaniem, rozmową i więzią z Bogiem, otwiera nas na Boga jako Miłość i wyraża naszą miłość ku Niemu. W Ewangelii według św. Łukasza czytamy, że zawsze trzeba się modlić i nie ustawać (18, 1). Podobnie mówi św. Paweł w Liście do Tesaloniczan: Nieustannie się módlcie (1 Tes 5, 17). Jeżeli zawsze trzeba się modlić, to znaczy że modlitwa musi mieć nie tylko kształt formalny, ale winna przenikać każde nasze działanie! Idzie o nieustanny zwrot serca ku Bogu, o zaproszenie Boga w całe nasze życie. Człowiek kochający Boga, modli się nieustannie – czy to przeznaczając specjalny czas na modlitwę, czy też prosząc Pana: bądź ze mną, gdy się trudzę i gdy wypoczywam, bądź przy mnie w każdej chwili mego życia.

Modlitwa miła Bogu to taka, która wypływa z czystej intencji. To nie jest modlitwa na pokaz – by ludzie widzieli i podziwiali. Prawdziwa modlitwa ma być ukierunkowana tylko ku Ojcu, który widzi w ukryciu. Dlatego – jak przypomina Pan – trzeba wejść do swej izdebki, zamknąć drzwi i tam się modlić. Ojcowie Kościoła, komentując te słowa Pana, mówią, że tą zamkniętą izdebką „jest ludzkie serce. Aby w nim się znaleźć, trzeba najpierw zostawić wszystkie zewnętrzne sprawy i wyciszyć się, nie szukając niczego i nikogo poza Bogiem. Nie zawsze przychodzi to łatwo. Nieraz długo trzeba walczyć z rozproszeniami, nieuporządkowanymi uczuciami czy zniechęceniem. Idzie jednak o to, by pomimo tych zmagań, serce lgnęło do Boga, pragnęło Go i tylko Jego szukało. Zachęta do modlitwy ukrytej w „izdebce serca” nie oznacza, że nie można modlić się publicznie. Można, a nawet trzeba dawać zewnętrzny wyraz swej wiary. Zawsze jednak nasza modlitwa winna być bezinteresowna, wolna od względu ludzkiego, czyli wypływająca z czystej miłości do Pana.

2. Post – wyraz uporządkowanej miłości do siebie samego

Post jest znakiem miłości własnej, czyli skierowanej ku sobie samemu. Dlaczego? Ponieważ jest umartwieniem, a więc panowaniem nad sobą, czego owocem jest zaprowadzenie ładu i harmonii we własnym życiu. Uporządkowanie swojego życia, a zwłaszcza swojego wnętrza – to prawdziwa miłość ku sobie. Miłość własna w tym przypadku nie jest miłością egoistyczną (!), bowiem drogą jej realizacji jest pokuta i umartwienie, a celem – większa miłość ku Bogu i ku drugiemu człowiekowi. Człowiek umartwiony, opanowany i pokutujący, choć najpierw odczuwa pewien trud ascezy i związaną z nią stratę, ostatecznie jest radosny i szczęśliwy.

Przypomnijmy sobie słowa Pana Jezusa skierowanie do uczniów, którzy nie mogli wypędzić złego ducha: Ten zaś rodzaj złych duchów wyrzuca się tylko modlitwą i postem (Mt 17,21). I postem! Do modlitwy trzeba więc dodać post; umartwienie zmysłów, umartwienie ciała. Ale nie tak, jak to czynili faryzeusze, którzy ludziom chcieli pokazać, że poszczą i dlatego przybierali ponury wygląd. Tu znów ważna jest czysta intencja! Nie dla opinii ludzkiej, nie dla zamanifestowania własnej ascezy i wielkoduszności, ale dla samego Boga trzeba podjąć umartwienie. Trzeba pościć, umartwiać się, ale jednocześnie trzeba zachować radość i zwyczajność. Wewnętrznie może być trud i doświadczenie straty, lecz na twarzy niech będzie uśmiech. Nagroda nas nie minie, ale prawdziwą nagrodę można otrzymać tylko od Ojca, który widzi w ukryciu.

Post jest dobrym czasem, by uczyć się panowania nad sobą. W Środę Popielcową (podobnie jak w Wielki Piątek) obowiązuje post ścisły. Już od starożytności chrześcijańskiej przez taki post rozumie się trzy posiłki w ciągu dnia (w tym jeden do sytości), a także umartwienie co do jakości pokarmów. Radykalną formą jest post o chlebie i wodzie. Wielkodusznie podjęty post jest skutecznym uderzeniem w głowę węża – w szatańskie kuszenia i złudzenia. Kiedy zmysły są umartwione – poddane woli, rozumowi, a ostatecznie Bogu – nie ulegną łatwo kusicielowi. Dlatego wszelkie umartwienie ciała i zmysłów trzeba podejmować odważnie i z radością.

3. Jałmużna – wyraz miłości do drugiego człowieka

 I wreszcie jałmużna. Jest ona wyrazem miłości bliźniego, a prawdziwa miłość bliźniego ma kształt miłości praktycznej. Ten, kto kocha, umie dzielić się tym, co posiada, choćby sam posiadał niewiele. Miłość nie boi się straty i nie liczy swego. Sam Pan Jezus zachęca do dawania jałmużny. W Ewangelii według św. Łukasza czytamy: Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę (12, 33). Jałmużna jako czyn pokutny jest właśnie rezygnowaniem z posiadania jakiegoś dobra na rzecz drugiego człowieka. Ujmij sobie, aby dać bliźniemu, a zobaczysz, że to nie takie proste, że naprawdę odczuwa się stratę. Ale właśnie o to idzie. To jest przejaw miłości. Miłość nie boi się straty, lecz szuka okazji, żeby powiedzieć „kocham” przez czyn miłości ofiarnej.

Taki też jest między innymi sens chrześcijańskiego postu – odmawiam sobie, by zaoszczędzonym w ten sposób dobrem podzielić się z potrzebującymi. Pamiętać też trzeba, że jałmużna to nie tylko dar materialny. To również, a może przede wszystkim, dar serca. Dlatego ważna jest dobroć, zwyczajna dobroć, życzliwość, szacunek dla człowieka, poświęcenie mu uwagi i czasu. Jałmużną może też być podnoszące słowo czy modlitwa. O, jak bardzo ludzkie serce spragnione jest takiej jałmużny!

Zwróćmy też uwagę na to, co podkreśla sam Pan Jezus: Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. Dając jałmużnę, zdecydowanie odrzucajmy motywację próżną i pyszną. To znaczy – kochajmy człowieka prawdziwie, troszcząc się o jego dobro, a nie o własną chwałę. W ten sposób będziemy naśladowcami Boga, który jest Miłością, a nasza miłość do Niego będzie coraz czystsza.

 

Wielki Post – Liturgia

 

W okresie Wielkiego Postu, który jest czasem pokuty i nawrócenia, Kościół, przypominając słowa Jezusa, proponuje trzy drogi przybliżania się do Boga: post, jałmużnę i modlitwę. Liturgia tego okresu jest dość wyciszona. Dominującym kolorem szat liturgicznych jest fiolet. Z obrzędów Mszy świętej znika uroczysty hymn „Chwała na wysokości Bogu” (śpiewany jedynie w czasie przypadających w Wielkim Poście uroczystości, np. św. Józefa – 19 marca, czy Zwiastowania Pańskiego – 25 marca) oraz radosna aklamacja „Alleluja” (nawet w uroczystości i święta) śpiewana przed odczytaniem fragmentu Ewangelii (zastępuje ją aklamacja „Chwała Tobie, Królu wieków” albo „Chwała Tobie, Słowo Boże”). Zakazane jest przyozdabianie ołtarza kwiatami, zaś gra na instrumentach muzycznych dozwolona jest tylko w celu podtrzymania śpiewu. Z rzadka także odzywają się dzwony. Jedynym wyjątkiem od tych ostatnich zastrzeżeń jest IV Niedziela Wielkiego Postu, zwana Niedzielą Laetare (łac. „Wesel się” – od pierwszych słów introitu). W okresie Wielkiego Postu zabroniony jest udział w zabawach. Organizuje się także zwykle kilkudniowe rekolekcje, które mają pomóc w dobrym przeżyciu tego czasu. W wielu kościołach zachował się zwyczaj ustawiania krzyża, przy którym można klęknąć i ucałować rany Chrystusa. Zwykle stoją przy nim świece i kwiaty.

Zmiany następują także w Liturgii Godzin. W Godzinie Czytań w niedziele nie odmawia się hymnu „Ciebie, Boga, wysławiamy”. W formułach rozpoczynających każdą Godzinę oraz w kilku innych częściach (np. responsoriach) opuszcza się radosne „Alleluja”.

Zmieniają się także przepisy dotyczące wspomnień obowiązkowych i dowolnych. Obchodzi się je jako tzw. wspomnienie dodatkowe. Oznacza to, że w liturgii Mszy św. można odmówić kolektę z tego wspomnienia. W Liturgii Godzin natomiast w Godzinie Czytań, obok dwóch czytań z dnia bieżącego, dodaje się trzecie – ze wspomnienia i kończy Godzinę modlitwą o świętym. W Jutrzni i Nieszporach używa się tekstów z dnia bieżącego, po modlitwie końcowej dodaje się jeszcze antyfonę o świętym i drugą modlitwę ze wspomnienia. Zachowuje się fioletowy kolor szat liturgicznych. W soboty nie obchodzi się wspomnienia Najświętszej Maryi Panny.

 


Bóg, który zapalił się zazdrosną miłością do swojego ludu, wzywa nas dzisiaj do nawrócenia: Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem. Tak prosi Bóg, proszą prorocy i Apostołowie, prosi Kościół. Obyśmy w tych wszystkich prośbach, słowach, zawołaniach usłyszeli bicie Jezusowego Serca; rytm Serca Boga tak upragniony: „Kocham cię, człowiecze, ciebie po imieniu i dlatego wołam: wróć, nawracaj się”. Jeśli myślisz: „Jestem już nawrócony”, to Bóg prosi cię, byś nawrócił się jeszcze bardziej. Tu nie ma kresu, bo miłość jest nieskończona! Wrastaj w niebo już teraz, przez miłość coraz czystszą, coraz bardziej bezinteresowną, coraz bardziej zanurzoną w Jezusowym Sercu, które adorujemy w Najświętszej Eucharystii.

 

Źrodło:ks. Bronisław Mokrzycki SJ "Pokutujcie!", brewiarz.pl