Wspólnota Nazaret przy parafii św. Józefa Oblubieńca w Zielonej Górze

V Niedziela Wielkanocna rok A – 10.05.2020

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie (J 14,6)

I Czytanie Dz 6,1-7

Apostołowie mają do spełniania misję wyznaczoną im przez Pana. Pokazuje to nam jak pierwotny Kościół się kształtuje. Pewna struktura od początku była wpisana w jego misję. Decyzje podejmowane przez Apostołów są przeniknięte mocą Ducha Świętego. Apostołowie wybierają diakonów do obsługi stołów. Diakoni mają służyć innym. Mężowie ci cieszyli się dobrą sławą, otwartością na Ducha Świętego i mądrością. Również dzisiaj przygotowujący się do kapłaństwa przyjmują święcenia diakonatu. W seminarium duchownym to szczególnie diakoni podają do stołu. Ustanowienie pierwszych diakonów pokazuje nam to, że każdy z nas jest powołany do służby. Jest ona szeroko rozumiana. Oznacza otwarte serce na wszelkie podejmowane działania. Jest to ciągła walka ze swoim egoizmem i lenistwem. Ta służba nie jest dla nas udręką, ale ma być podejmowana z radością. Nasza praca nad sobą ma prowadzić nas do jeszcze większej otwartości na drugiego człowieka. Pomoc okazywana innym ma płynąć z głębi serca. Bardzo często nie jest to takie proste. Wymagajmy od siebie zaangażowania w podejmowane dzieła, szczególnie te ewangelizacyjne i charytatywne.

Jak wygląda moja służba drugiemu człowiekowi? W jaki sposób służę w Kościele?

 

II Czytanie 1 P 2, 4-9

Jesteśmy wybrani przez Boga do budowania duchowej świątyni serc. Stanowimy przez to święte kapłaństwo, naród wybrany na własność. Odkrywając to mamy głosić Ewangelię z mocą. Bóg nas wezwał z ciemności do przedziwnego światła. Mamy ponownie uświadomić sobie tę godność, którą otrzymaliśmy. Odkrywamy cel, do którego podążamy. Jest to przynależenie do Boga i tworzenie Kościoła miłości. Przez pracę duchową możemy włączać się w to dzieło z pełnym poświęceniem.

W jaki sposób buduję wspólnotę Kościoła?

 

Ewangelia J 14, 1-12

Fragment tej Ewangelii rozgrywa się po Ostatniej Wieczerzy. Jest to mowa pożegnalna Jezusa. Pan chce umocnić Apostołów w tym trudnym czasie. Jezus ukazuje Apostołom drogę. To wiara jest podstawą wejścia na nią. Wiara chroni człowieka przed trwogą i lękiem. Nadaje życiu człowieka sens przez odkrycie celu tej drogi. Jest nim zjednoczeniem z Chrystusem w wieczności. Poznanie Pana, sprawia, że człowiek zaczyna poznawać tę drogę. To On jest drogą, prawdą i życiem. To Pan wskazuje nam drogę. Słuchając Jego słowa, możemy odkrywać Jego wolę w naszym życiu. Odkrywamy prawdę, którą widzimy przez pryzmat Chrystusa. Tylko On dla nas się liczy. Wierność Jego nauce sprawia, że idziemy w dobrym kierunku. Staramy się wprowadzać ją w swoje życie. Pan realnie istnieje w naszym życiu. Nie jest jedynie Bogiem z obrazka. Możemy z Nim rozmawiać i wychwalać Go. Pan realnie żyje w nas, jeśli Go zauważamy. On nas zmienia i wspomaga w codziennych walkach.

            Czy wiara w Boga umacnia mnie do walki w codziennych zmaganiach? Co jest dla mnie trudne w kroczeniu drogą Boga? W jaki sposób odkrywam obecność Boga w moim życiu?