Wspólnota Nazaret przy parafii św. Józefa Oblubieńca w Zielonej Górze

Święty czas Adwentu – czas przygotowania i nadziei

Czuwajcie!powiada Pan w Ewangelii z I niedzieli Adwentu. Przebudźcie się! – przypomni nam św. Paweł, bowiem również my możemy zapomnieć o najistotniejszej sprawie naszego życia. Dmijcie w róg na Syjonie, zwołajcie ludy i ogłoście narodom: Oto Bóg, nasz Zbawiciel, nadchodzi. Głoście i obwieszczajcie; mówcie i wołajcie. Przez cztery tygodnie Kościół nawołuje nas do czujności, żebyśmy przygotowali się do obchodzenia na nowo Bożego Narodzenia. Wspominając pierwsze przyjście na świat Boga, który stał się człowiekiem, czujnie oczekiwali Jego kolejnego przyjścia, które nastąpi na końcu życia każdego człowieka i na końcu czasów. Dlatego Adwent jest czasem przygotowania i nadziei.

 

ADWENT – CZAS PRZYGOTOWANIA I NADZIEI

 

 1. Adwent – treść i znaczenie

 

Skąd pochodzi nazwa Adwentu? Jakie jest jej znaczenie? Samo określenie „adwent” wywodzi się z łacińskiego adventus – przyjście. W starożytnym Rzymie słowem tym określano przybycie bóstwa lub ubóstwianego cesarza do swej świątyni, a także obejmowanie tronu przez cesarza i rocznicę tego wydarzenia.

Chrześcijaństwo zachodnie przejęło ten termin i najpierw nazwało nim sam fakt Bożego Narodzenia jako przyjście Chrystusa Pana, a także Uroczystość Narodzenia Pańskiego jako rocznicę tego faktu. Od VII wieku Adwent zaczął oznaczać okres przygotowania do Uroczystości Bożego Narodzenia, w którym to okresie dominowały akcenty tęsknoty i oczekiwania na przyjście Jezusa Chrystusa.

a)      potrójne przyjście

Gdy mówimy o przyjściu Pana, od razu pojawia się pytanie: o jakie przyjście Chrystusa chodzi? Święta liturgia, odwołując się do Ojców i Doktorów Kościoła, mówi nam o potrójnym przyjściu:

- pierwszym, którym jest historyczne przyjście Syna Bożego, czyli Jego wcielenie i narodzenie się w ubóstwie i poniżeniu;

- drugim, którym jest triumfalny powrót Chrystusa na ziemię na końcu czasów (paruzja);

- trzecim, które trwa pomiędzy pierwszym a drugim i jest nieustannym przychodzeniem Pana w sakramentach świętych, we wspólnocie Kościoła, w wydarzeniach historii, w drugim człowieku.

b)      cel – w przyjściu ostatecznym

Znaczenie „przyjścia Pana”, a zarazem perspektywę Adwentu możemy określić: od pierwszego przyjścia w ubóstwie po drugie przyjście– w chwale, a pośrodku czas Kościoła, w którym dokonuje się ciągłe przychodzenie Chrystusa, w sakramentalnym ukryciu, pod zasłoną wiary.

To trzecie, aktualne przyjście, które dokonuje się dziś, jest dla nas najważniejsze, niemniej całe dzieje świata (przeszłość, teraźniejszość i przyszłość) skąpane są w blasku drugiego przyjścia – paruzji. Wszystko do tego ostatecznego spotkania zmierza i na nie oczekuje (por. Rz 8, 18-25). Światło tego przyjścia – przyjścia Pana w chwale – nadaje sens wszystkim wydarzeniom dziejów. Tylko w tym świetle ma znaczenie zarówno pierwsze przyjście Chrystusa, jak i Jego nieustanne przychodzenie do nas. Dzień Pański, czyli dzień paruzji jest niejako punktem przyciągania całej rzeczywistości.

c)       początek – w przyjściu dziś

A jednak po to wspominamy pierwsze przyjście Pana (Jego narodzenie w uniżeniu i fakt nierozpoznania Go przez Izrael, a także po to mówimy o przyjściu ostatecznym i potrzebie przygotowania się na nie, abyśmy mogli jak najowocniej spotykać się z Panem teraz, w czasie naszej ziemskiej wędrówki. Pierwsze i drugie przyjście widzimy więc jako ramy pomiędzy którymi trwa czas Kościoła – czas, w którym żyjemy i który winniśmy przeżyć jak najlepiej.

Przychodzenie Pana w tym czasie, choć nie jest jeszcze przyjściem ostatecznym, to jednak jest dla nas najistotniejszym. Dlaczego? Ponieważ stanowi początek tego ostatecznego. Już dziś Pan przychodzi realnie we wspólnocie Kościoła, w słowie Bożym, w sakramentach świętych, a zwłaszcza w Eucharystii jako pokarmie życia. Przychodząc zaś, wchodzi w głębiny naszego ducha i prowadzi z nami dialog miłości-przemawia do nas z miłością i domaga się wzajemnej odpowiedzi na swoje słowo.

Właśnie ta odpowiedź, dawana już teraz, decyduje o tym, jak będzie wyglądać nasze ostateczne spotkanie z Panem – i to w chwili naszej śmierci, i to na końcu czasów, gdy Pan przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Dlatego już teraz trzeba zapytać siebie: Czy oczekuję Pana przychodzącego do mnie dziś? Jak przeżywam spotkanie z Nim w moim konkretnym „tu i teraz” ? Jak przygotowuję się na to spotkanie dokonujące się przez łaskę, w ukryciu sakramentalnych znaków? Jak czuwam?

 

 2. Adwent jako okres liturgiczny

 

Zatrzymajmy się teraz nad Adwentem jako okresem liturgicznym. Czym jest ? Jakie są jego charakterystyczne cechy?

a)      czas oczekiwania

Kościół poucza nas, że jest to „czas pobożnego, radosnego i miłego oczekiwania”. Nie jest to okres surowości i pokuty, choć jest w nim miejsce na oczyszczanie serca, powracanie do prawdy i odnawianie w sobie prawdziwego obrazu Boga, a więc – na głęboką zadumę połączoną z wytężoną pracą nad sobą i związaną z wysiłkiem nawrócenia.

Jednak jak mówi Kościół – cały ten wysiłek zatopiony jest w klimacie radosnym i miłym. Przeniknięty jest bowiem nadzieją, a nawet pewnością, że jego celem jest prawdziwe spotkanie z Tym, którego tak gorąco przyzywamy: Przyjdź, Panie Jezu!

b)      znaki adwentowej liturgii

Adwentowa liturgia, tak jak cały Okres Adwentu, posiada swój niepowtarzalny klimat, przeniknięty radością oczekiwania i nadzieją spotkania z Panem. Wyrażają go specjalne znaki:

- fiolet szat liturgicznych – w Wielkim Poście mówiący o pokucie, tu jest znakiem zadumy, tęsknoty i nadziei oczekiwania. Wyjątkiem jest tu Trzecia Niedziela Adwentu, kiedy to – ze względu na jej specyficzny charakter – szaty liturgiczne mogą przyjąć kolor różowy.

- „roratka” – udekorowana świeca adwentowa, płonąca przy ołtarzu, która wskazuje na Maryję niosącą Chrystusa, światłość świata (J 8, 12);

- lampiony – przynoszone przez nas na Msze święte roratnie. Rozpraszając swym światłem mrok świątyń, stają się symbolem Chrystusa przezwyciężającego ciemność grzechu, która spowija ludzkość. Delikatne światło lampionów jest zapowiedzią i jakby zaraniem radości Bożego Narodzenia.

W Okresie Adwentu brak natomiast niektórych znaków, które zwykle spotykamy w liturgii, zwłaszcza w niedziele i uroczystości. W Adwencie nie ma więc:

- hymnu „Chwała na wysokości Bogu”, który nie jest pominięty z racji pokutnych (jak w czasie Wielkiego Postu), lecz z racji psychologicznych. To znaczy – nie śpiewamy tego anielskiego hymnu w Adwencie dla wyrazistszego podkreślenia jego wymowy w noc Bożego Narodzenia; dla wzbudzenia głębszego nastroju tęsknoty i oczekiwania;

- kwiatów zdobiących ołtarz i prezbiterium – abyśmy podczas Uroczystości Narodzenia Pańskiego na nowo, z pewną świeżością odczytali wymowę kwiatów dekorujących świątynię i aby przez to wyraźniejszy stał się dla nas kontrast: oczekiwanie – przyjście; tęsknota – spotkanie. Wyjątkiem jest tu Trzecia Niedziela Adwentu, kiedy to – ze względu na jej specyficzny charakter – ozdabiamy ołtarz kwiatami.

c)       podział

Cały Okres Adwentu posiada jednolity i spójny charakter, niemniej wyróżniamy w nim dwie części posiadające własne prefacje mszalne:

- pierwszą: od początku Adwentu do 16 grudnia, która skupia naszą uwagę na drugim przyjściu Pana – przyjściu w majestacie i chwale, przemieniającym i odnawiającym całą rzeczywistość, które nastąpi na końcu czasów;

- drugą: od 17 do 24 grudnia, która jest bezpośrednim przygotowaniem do Narodzenia Pańskiego i dlatego kieruje naszą uwagę wstecz – na pierwsze przyjście Chrystusa, czyli na Jego narodzenie się w ubogiej betlejemskiej stajni, a także na to, co poprzedziło te narodziny. Wejście w głębiny misterium Narodzenia Pańskiego ma nauczyć nas postawy oczekiwania, tęsknoty i przyjmowania Chrystusa w taki sposób, w jaki przyjęła Go Najświętsza Maryja Panna.

d)      Przewodnicy adwentowi

W przygotowaniu się na przyjście Pana – zarówno to pierwsze, które będziemy przeżywać jako misterium podczas Uroczystości Narodzenia Pańskiego, jak i na to ostateczne, które nastąpi na końcu dziejów, a także na to, które dokonuje się już teraz, w czasie Kościoła – pomagają nam Przewodnicy adwentowi.

Jaka jest ich rola? Poprzez liturgiczne czytania, antyfony i śpiewy przybliżają nam słowo Boże, a jednocześnie uczą nas na nie odpowiadać wiarą i miłością. Tymi Przewodnikami są:

- prorok Izajasz, który prowadzi nas od samego początku Adwentu poprzez proroctwa mesjańskie zapowiadające przyjście Mesjasza i ukazujące jak głęboko w historię ludzkości sięga misterium wcielenia Bożego Słowa. To właśnie z Księgi Izajasza uczymy się tęsknego przyzywania Pana: Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił (Iz 63, 19);

- Jan Chrzciciel, który towarzyszy nam od Drugiej Niedzieli. Kim jest? Sam siebie nazywa głosem (J 1, 23), bo podejmuje i niejako wzmacnia głos proroków zapowiadających przyjście Mesjasza. Jest bezpośrednim Poprzednikiem Pańskim wskazującym na Niego: Oto Baranek Boży (J 1, 29). Jest więc głosem poprzedzającym Wcielone Słowo.

Zadaniem Jana jest przygotowanie drogi przychodzącemu Panu, co w swoim kantyku wyraził ojciec proroka, Zachariasz: Ty, dziecię, prorokiem Najwyższego, zwać się będziesz, bo pójdziesz przed Panem przygotować Mu drogi (Łk 1, 76). Święty Jan przygotowuje tę drogę nie tylko poprzez wzywanie do nawrócenia, lecz także przez świadectwo własnego życia. Mianowicie: dorastał na pustyni judzkiej (Łk 1, 80), w oddaleniu od zgiełku świata, w ciszy, kontemplacji, na modlitwie. Gdy ukazał się przed Izraelem, nie porzucił surowego trybu życia (zob. Mt 3, 4). A więc i mową, i własnym przykładem mówi do nas, jak należy przygotowywać się na spotkanie z Panem – w wyciszeniu serca, w postawie umartwienia i nawrócenia;

- Najświętsza Maryja Panna, której obecność w adwentowej liturgii w sposób szczególny zaznacza się w końcówce tego okresu. Niemniej, Maryja towarzyszy nam już od Pierwszej Niedzieli Adwentu i jest naszym pierwszym, najważniejszym Przewodnikiem. Nikt, tak jak Ona, nie może dopomóc nam w zrozumieniu pierwszego przyjścia Pana ani w przygotowaniu się na ostateczne spotkanie z Nim, ani też w owocnym spotykaniu się z Nim dziś, w Kościele i przez Kościół.

To od Maryi najbardziej możemy uczyć się czci, pokory i miłości wobec przychodzącego Boga. Dlatego w czasie Adwentu kontemplujemy Jej postawy i prosimy Ją o opiekę na naszej adwentowej drodze, a czynimy to zwłaszcza podczas Mszy świętej roratniej, poświęconej Najświętszej Maryi Pannie.

 

3. Adwentowe postawy

 

Jakich postaw Pan Jezus od nas oczekuje w Adwencie? Co w tym czasie szczególnie powinno nas cechować?

- wiara i miłość – na wzór Maryi, która „oczekiwała z wielką miłością”;

- tęsknota i radość oczekiwania, które są znakiem tego, że czekamy na Kogoś najdroższego, najbardziej umiłowanego;

- kontemplacja słowa Bożego, które jest wołaniem Miłości i wezwaniem nas do wzajemnej odpowiedzi;

- czuwanie i modlitwa, które otwierają nasze serca dla Pana;

- udział w Eucharystii, która jest żywą obecnością Jezusa i najpełniejszym zjednoczeniem z Nim;

- nawrócenie, które jest najwłaściwszym przygotowaniem na spotkanie z przychodzącym Bogiem, będącym samą Miłością i samą Świętością.

 

Rozpoczynając święty czas przygotowania do Bożego Narodzenia, pamiętajmy, że od tego, jak przeżyjemy Adwent, zależy nasze przeżywanie samych świąt. Wchodźmy więc w ten czas przygotowania z otwartym sercem i gorącym, szczerym wołaniem: Przyjdź, Panie Jezu! Marana tha!